Lost in Sichuan

 

W końcu doczekałam się przerwy w szkole. Mam tydzień wakacji z okazji powstania Chińskiej Republiki Ludowej. Razem z Mateuszem wybraliśmy się do prowincji Sichuan a dokładniej do rezerwatu narodowego Yading. W planie było pokonanie dużej kory wokół trzech sześciotysięcznych szczytów Chenresig, Jambeyang i Chanadorje. Nie spodziewaliśmy się jednak, że dojazd do parku zajmie nam aż 4 dni (dwa dni w pociągu i dwa w autobusie) i w końcu zdecydowaliśmy się na małą korę czyli dwudniowe okrążenie Chenresiga. Widoki były niesamowite i nawet świąteczny nawał Chińczyków nie był w stanie zepsuć niesamowitego, tybetańskiego klimatu tego miejsca. Wysokość dała troszkę w kość (szczególnie mi i szczególnie w nocy) a nawet nie osiągnęliśmy 5000 m. Po powrocie z gór noc spędziliśmy w hostelu prowadzonym przez tybetańską parę. Wieczorem siedzieliśmy przy piecyku popijając tybetańską herbatę z mlekiem i tłuszczem jaka która po dwóch dniach spędzonych w górach smakowała wybornie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Po więcej szczegółowych informacji zapraszam do przeczytania relacji Mateusza.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s